środa, 28 stycznia 2015

♣Niezgodna Rozdział 2_ Tajemnica we mgle♣

Zobaczyłam wilka! Nie takiego zwykłego jak piszą w bajkach. Ten miał niebieskie świecące oczy... jak zaklęte! Przez chwilę ogarnął mnie strach, lecz w jego oczach dostrzegłam mądrość i pokój, więc pomyślałam, że nie muszę się bać.
Nagle zniknął we mgle. Zaczęłam pędzić przed siebie. Nie wiem czemu, po prostu czułam jak wiatr mnie prowadzi i che bym go znalazła. Biegłam, biegłam, jakby bez końca. Zatrzymałam się...
Usłyszałam jakieś dźwięki, jakby jakiejś bitwy... rozejrzałam się i nikogo nie widziałam, lecz dźwięki zaczęły być coraz bardziej głośne. Przerażona ukucnęłam, a na głowę spadł mi naszyjnik. Miał wielki czerwony, piękny rubin. Samo spojrzenie na ten cudny kamień mówiło mi, żebym go założyła. Powiedziałam sobie:
-Nie! On nie jest mój!
Wahałam się przez dłuższy czas, lecz pokusa była coraz silniejsza i założyłam go. Poczułam się trochę inaczej. Zaczęłam się unosić, byłam coraz wyżej. Chwilowo serce mi stanęło!
Bałam się, bałam się i zobaczyłam z dołu wilka, którego spojrzenie mówiło : Jesteś wyjątkowa i tworzysz nowa ere! Nie za bardzo bym rozumiała te słowa. Poczułam się inaczej, lecz ciągle będąc sobą. Byłam nawet i w chmurach gdzie zobaczyłam dwie postacie toczące spór. Nagle czułam coś śmiesznego jakby pojawiły się nowe kości, które były z tyłu. Heh... to uczucie mnie przerażało i bawiło, bo czułam się jak balon.
Obróciłam głowę i zobaczyłam przezroczyste skrzydła. Pomyślałam, że pewnie to sen, więc nie ma się czego obawiać, lecz... zaczęłam spadać! Serce biło coraz szybciej i szybciej. Każda chwila z mojego życia nagle pojawiała się przed oczami. Byłam już przy samej ziemi kiedy nagle straciłam nad sobą panowanie... Nic nie mogłam zrobić! Do tej pory nie pamiętam co się stało w szczegółach, lecz po odzyskaniu przytomności stała nade mną postać, która była mi dobrze znana, którą ciągle widywałam w snach, którą ciągle ilustrowałam na swoich rysunkach...
-L.. Luna?!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz